Sygnał | kwi 21st 2008
Siedzę w fotelu… paliłem i siedzę… włączam telewizor i patrzę jak oni bekają… dalej jakiś cyrk, później ktoś wygrywa milion, a inna pani pół… tylko co mnie to wszystko kurwa obchodzi… a by się zadławili, spadli z liny na ryj, przegrali dziesięć milionów…
papka ,która wychodzi z ekranu… i mnie dosięga, chcę wiedzieć czy Hela z A jak alkoholicy wyrzuci flaszkę i pogodzi się z nałogiem, czy wikary znajdzie zakopaną łopatę i czy ukradnie zegarek umarlakowi i czy ten ewentualnie się nie obudzi, bo zegarek był po dziadku, a dziadek z Wermachtu… nie będzie Niemiec pluł nam w twarz…
Siedzę i widzę jak Zygmunt zachęca mnie do kupienia proszku, żebym mógł olać wszystkie plamy… zaprosiłbym go. Mam plamę z wczoraj… tylko nigdzie nie pisze, że obok dżemu truskawkowego, błota i atramentu wymiociny też schodzą… i znów moja bluza będzie śnieżno czarna…
Przełączam kanał i znów mnie to wciąga… mogę kupić sobie samochód od sąsiadów… w promocji pół na pół… ciekaw jestem kto sobie kupuje takie samochody… nie znam nikogo ,kto wywala nagle tyle kasy i bierze sobie nówkę autko… może mam złych znajomych… nie wiem. Ha ha… no proszę… mogę zainwestować swoje nieistniejące pieniądze… Fumfel szczeka ,że się opłaca… to może rzeczywiście komuś ukradnę i zainwestuję…
I tak siedzę i patrzę się w ten pieprzony ekran… a by tak coś z niego wylazło i mnie wciągnęło do studni… a tu nic… gówno tylko jakieś… i co mam kurwa zrobić skoro dziewczynka wychodząca z ekranu by mnie zabić ma na sobie metkę z napisem Made In China… kurwa wszystko China…
O właśnie ,przecież mam kanały naukowe… ktoś zadbał bym przypadkiem nie chciał odejść od tego pudła… nawet jak są reklamy… przecież na innym kanale leci Hit wieczoru i oglądam już dwa filmy… chociaż z jednego i drugiego nic nie wiem…
Nie macie co oglądać tych Hitów… wszyscy giną na końcu , a wszystkiemu winny jest ogrodnik…
Chór (albo lepiej chur, ładniej brzmi) wam w dupę wspaniali prezenterzy telewizyjni…