Churwamwdupe's Weblog

handlarze życiem

We śnie zasnuty

Poduszką duszony

Wiatr życie mu skróci

On… życiem zmęczony

Bez widoku sufitu

Bez porannej kawy

Nie doczekawszy świtu

Językiem się dławi

W szamotaninie myśli

Czuł puls słabnący

Już nic mu się nie przyśni

Pozostał bezdech kłujący

Już tylko…

Strach ze śmiercią o dusze grają

Śmierci dłonie zmęczone

Przeciągają duszę na swą stronę

Ostateczny cios zadają

Karty znaczone…


niemoja…

Ja wiecznie stracony, szukam Ciebie

Tak, ja… mały w sobie, tak duży w innych

I wiem, że poprawiasz włosy. Że w bogactwie i biedzie

Nie szukam winnych…

Winni to ja i Ty…

Gdy czas mija wolniej, a chmury zdają się być martwe

Tak, my… zatraceni w czymś całkowicie obcym

I moje spalone myśli – zadarte…

Nie patrz na mnie… Patrz na mnie…

I dożywocie dostanę, razem z tobą…

W ciemnej celi ,o chlebie i wodzie, razem z tobą…

Do końca dni moich, zakratowany, razem z tobą…

Tak wolny… wolny, a ty tak kurewsko piękna…


Posted in sam...
Tags:

Sygnał

telewizorSiedzę w fotelu… paliłem i siedzę… włączam telewizor i patrzę jak oni bekają… dalej jakiś cyrk, później ktoś wygrywa milion, a inna pani pół… tylko co mnie to wszystko kurwa obchodzi… a by się zadławili, spadli z liny na ryj, przegrali dziesięć milionów…

papka ,która wychodzi z ekranu… i mnie dosięga, chcę wiedzieć czy Hela z A jak alkoholicy wyrzuci flaszkę i pogodzi się z nałogiem, czy wikary znajdzie zakopaną łopatę i czy ukradnie zegarek umarlakowi i czy ten ewentualnie się nie obudzi, bo zegarek był po dziadku, a dziadek z Wermachtu… nie będzie Niemiec pluł nam w twarz…

Siedzę i widzę jak Zygmunt zachęca mnie do kupienia proszku, żebym mógł olać wszystkie plamy… zaprosiłbym go. Mam plamę z wczoraj… tylko nigdzie nie pisze, że obok dżemu truskawkowego, błota i atramentu wymiociny też schodzą… i znów moja bluza będzie śnieżno czarna…

Przełączam kanał i znów mnie to wciąga… mogę kupić sobie samochód od sąsiadów… w promocji pół na pół… ciekaw jestem kto sobie kupuje takie samochody… nie znam nikogo ,kto wywala nagle tyle kasy i bierze sobie nówkę autko… może mam złych znajomych… nie wiem. Ha ha… no proszę… mogę zainwestować swoje nieistniejące pieniądze… Fumfel szczeka ,że się opłaca… to może rzeczywiście komuś ukradnę i zainwestuję…

I tak siedzę i patrzę się w ten pieprzony ekran… a by tak coś z niego wylazło i mnie wciągnęło do studni… a tu nic… gówno tylko jakieś… i co mam kurwa zrobić skoro dziewczynka wychodząca z ekranu by mnie zabić ma na sobie metkę z napisem Made In China… kurwa wszystko China…

O właśnie ,przecież mam kanały naukowe… ktoś zadbał bym przypadkiem nie chciał odejść od tego pudła… nawet jak są reklamy… przecież na innym kanale leci Hit wieczoru i oglądam już dwa filmy… chociaż z jednego i drugiego nic nie wiem…

Nie macie co oglądać tych Hitów… wszyscy giną na końcu , a wszystkiemu winny jest ogrodnik…

Chór (albo lepiej chur, ładniej brzmi) wam w dupę wspaniali prezenterzy telewizyjni…


Posted in Uncategorized
Tags: , ,

churowa pogoda

sam się sobie dziwię,że założyłem tego bloga. na samo słowo blog mnie odrzuca i mdli. nie do końca jestem pewien co mnie do tego skłoniło. czy chciałem, może się zmusiłem… nie wiem. dotąd blog kojarzył mi się z nastolatkiem piszącym o tym,że nikt go nie rozumie, albo dzieciakami, które co 10 minut sprawdzają, czy czasem ktoś sie nie wpisał. zobaczymy czy coś z tego będzie. niczego nie oczekuję, niczego nie obiecuję. nie będzie nikt tego czytał, nie ważne. będę pisał dla siebie.


Posted in na starcie
Tags:

O autorze

The author does not say much about himself

Szukaj

Nawigacja

Kategorie:

Linki:

Archiwum:

Kanały